“Dlaczego to jest takie drogie?” – część pierwsza, czyli o teorii wartości i społeczeństwie kontraktowym

5 lutego 2016

Artykuł jest trzecią częścią kursu ekonomicznego publikowanego na portalu namzależy.pl. Część druga: Człowiek działający, czyli na czym stawiamy gmach ekonomii

Cynik to człowiek, który zna cenę wszystkiego, a nie zna wartości niczego.
Oskar Wilde

Ceny? Ale o co chodzi?
Drogi Czytelniku, czy przechadzając się kiedyś po sklepie, zadałeś sobie pytanie: „Dlaczego te paluszki kosztują aż 3,65?”. Jeśli nie, muszę Cię ostrzec: pozostajesz indyferentny (polecam zapamiętać to słowo) w stosunku do jednej z najważniejszych ‘rozdziałów’ ekonomii. Nie było dnia w XIX wieku, w którym najtęższe umysły Starego Kontynentu nie próbowały znaleźć logicznego wytłumaczenia fenomenu cen. O tym, że jest to zagadnienie kluczowe dla całej teorii ekonomii, nie trzeba nikogo przekonywać (jeśli nie jesteś przekonany, radzę przemyśleć sprawę raz jeszcze). Ceny są dla nas tak nieodłącznym elementem życia codziennego, że niemal nie zauważamy ich istnienia. Mimo to temat cen, tego, co je determinuje i jakie są tego wszystkiego konsekwencje, jest niesamowicie obszerny, dlatego podzieliłem tę część kursu na trzy części (ergo o cenach i rynku traktować będą artykuły numer trzy, cztery i pięć). Pierwszym pytaniem, na które musimy odpowiedzieć, jest pytanie na temat pochodzenia wartości. Co sprawia, że – dosłownie – wylanie kubła farby na sztalugę przez znanego artystę skutkuje w produkcie kilka tysięcy razy droższym od szkicu, nad którym spędziłeś, drogi Czytelniku, tydzień?

Subiektywna teoria wartości
Pytanie o pochodzenie wartości było przez wieki jednym z najbardziej kontrowersyjnych w obszarze ekonomii. Powstało wiele teorii, często ze sobą sprzecznych, próbujących to zagadkę rozwiązać. Nie mamy tutaj czasu na dokładną ich analizę, ale wspomnieć musimy o tzw. laborystyczna teoria wartości (ang. ‘labour theory of value’) zarysowana przez Brytyjskiego ekonomistę Davida Ricardo (wrócimy do niego, gdy będziemy rozważać zagadnienie handlu międzynarodowego), przejętej i rozwiniętej później przez Karola Marksa (stanie się ona fundamentem ekonomii marksowskiej i konsekwentnie gospodarek centralnie sterowanych, takich jak te w ZSRR i PRL). W telegraficznym skrócie, teoria ta mówi, że wartość przedmiotu pochodzi z ilości pracy nad nim wykonanej (czyli w konsekwencji wartość tkwi nijako w przedmiocie). Choć pozornie może wydawać się racjonalna (wyobraźmy sobie linię montażową, gdzie z każdym kolejnym krokiem dobro jest coraz bardziej wartościowe), to po głębszym zastanowieniu, będziemy zmuszeni ją odrzucić. Jako kontrprzykład podajmy chociaż wino, które staje się bardziej wartościowe, gdy leżakuje (choć nikt nad nim pracy nie wykonuje; analogicznie możemy wspomnieć np. o antykach itp.). Możemy też wrócić do naszego przykładu artystycznego – sześć godzin pracy Beksińskiego nad obrazem nie mogłoby równać się sześciu godzinom spędzonym na takim samym zajęciu przez przeciętnego Kowalskiego.

Alternatywną teorią, rozwiniętą m.in. przez Carla Mengera (jednego z ojców Szkoły Austirackiej) jest tzw. subiektywna teoria wartości. Podkreśla ona fakt (co pamiętamy z części II kursu), że ludzie subiektywnie oceniają dobra na podstawie przewidywanych korzyści (użyteczności), jakie uzyskają dzięki nim. Każda osoba, posiada własną, subiektywną skalę wartości, na której szereguje wszystkie dobra. Przykład: Kasia znalazła na strychu zdjęcie swojej prababci z lat 30. Gdy zapytamy jej co ceni bardziej – to zdęcie, czy, powiedzmy, swój kalkulator, odpowie, że zdjęcie. Gdybyśmy jednak taki wybór postawili przez inną osobą, bez wątpienia wybrałaby to drugie. To pokazuje, że skale wartości są indywidualne. Co więcej, pamiętajmy że nieustannie się zmieniają, i coś, co jest dla nas wartościowe w jednym momencie (powiedzmy, mały rower, na którym uczyliśmy się jeździć) może się stać się dla nas o wiele mniej wartościowy w przyszłości. W konsekwencji wartość przedmiotu jest nijako „w nas” (wiemy, do czego możemy dane dobro wykorzystać) a nie w samym przedmiocie czy ilości pracy nad nim wykonanej. Menger pisze, że “wartość nie istnieje poza świadomością człowieka” (ang. value does not exist outside the consciousness of men)1.

Paradoks wartości
Teoria ta pozwoliła ekonomistom na rozwiązanie tak zwanego paradoksu wartości. Brzmi on mniej więcej tak: dlaczego cena diamentów jest większa od wody, chociaż drogocennych kamieni nie potrzebujemy do przeżycia, w przeciwieństwie do tej ostatniej? Nie dało się go wytłumaczyć w kategoriach użyteczności (woda jest zdecydowanie bardziej „użyteczna” od diamentu) ani w kategoriach „labour theory” (powiedzmy, że ktoś natknął się na diamenty podczas wycieczki w górach – nakład pracy byłby minimalny, a wartość i tak ogromna). Aby wytłumaczyć wyczerpująco ten paradoks, musimy posłużyć się nowym, niezwykle ważnym pojęciem – użyteczności krańcowej.

Najprościej będzie zilustrować to pojęcie (i, jak zobaczymy, prawo z nim związane) na przykładzie, że tak powiem, agrarnym. Załóżmy, że rolnik (nazwijmy go Waldemarem) posiada 3 konie. Nasza teoria mówi, że użyje tych koni do trzech najbardziej według niego wartościowych celów, jakie dzięki nim może uzyskać (zakładamy, że konie są jednakowe). Powiedzmy, że pierwsze pierwszy koń używany jest do czynności rolniczych (orka) kolejny do ciągnięcia furmanki, a na trzecim nasz bohater od czasu do czasu rekreacyjnie jeździ. Co kluczowe, pierwszy koń przynosi Waldemarowi najwięcej korzyści psychicznej (każdy człowiek działający chce ją zmaksymalizować), ponieważ wykorzystywany jest do najważniejszego wg Waldemara celu (gdyby miał tylko jednego konia, używałby go właśnie do orki). Każda kolejna jednostka dobra (każdy kolejny koń) wykorzystywany jest do coraz mniej wartościowych celów; konsekwentnie, każdy kolejny koń, będzie przez naszego rolnika ceniony niżej. Ten fenomen nazywamy prawem malejącej użyteczności krańcowej. Użyteczność krańcowa (czyli jednostki dobra będącej „na skraju”) jest równa korzyści, jaką człowiek działający uzyskuje przez wykorzystywanie jej. W naszym przypadku będzie to zadowolenie, jakie Waldemar odczuwa z możliwości rekreacyjnych przejażdżek.

Wyposażeni w nową wiedzę, możemy wreszcie stawić czoła paradoksowi wartości. Aby go zrozumieć, musimy zauważyć, że człowiek na swoich skalach nie umieszcza całego zasobu danego dobra (wszystkich diamentów, całej wody, każdego konia) tylko pojedyncze jednostki (w powyższym przykładzie rozważaliśmy wartość kolejnego konia). Analizując proces wartościowania pod tym kątem (wolisz jedną, kolejną butelkę wody, czy jeden diament?) widzimy, dlaczego diament jest ceniony bardziej – cel, jaki można dzięki niemu uzyskać (np. wyprodukowanie drogocennej biżuterii) jest o wiele bardziej wartościowy niż ten, który uzyskamy dzięki kolejnej (krańcowej) butelce wody (w naszych szerokościach geograficznych mamy wody pod dostatkiem, także użyteczność takiej butelki jest bardzo mała).

Społeczeństwo kontraktowe
Mamy więc naszego człowieka działającego z jego subiektywną skalą wartości. Aby zrobić kolejny krok, musimy rozszerzyć naszą analizę (trzymajcie się), włączając w nią innych działających ludzi. W tym momencie nie mamy już do czynienia z jednym człowiekiem, ale z tym, co naukowo określamy „społeczeństwem” (przy czym pamiętamy zastrzeżenie z poprzedniej części kursu o tym, że społeczeństwo to nic ponad jednostki je tworzące). Nie jest to jednak „zwykłe” społeczeństwo – jest to społeczeństwo kontraktowe. Kontraktowe, czyli jakie? Jak sama nazwa wskazuje, jest to społeczeństwo, w którym ludzie zawierają kontrakty (wszelkiego rodzaju, pisane, niepisane itd.) Jest ono oparte na dobrowolnych wymianach, gdzie każda strona rezygnuje z pewnych dóbr na rzecz innych pozostawia każdej osobie wolność odnoszenia korzyści na rynku w konsekwencji przynoszenia korzyści innym.

W jednym zdaniu – zamiast Hobbesowskiego bellum omium kontra omnes (lac. „walka wszystkich ze wszystkimi” – przykład: polskie fora internetowe), mamy społeczeństwo, gdzie ludzie odnoszą korzyści przez zawieranie ze sobą umów, współpracują zamiast ze sobą walczyć. W dalszej części analizy założymy, że mamy do czynienia z takim społeczeństwem; ciężko by było analizować prawa ekonomiczne na podstawie rolnika Waldemara, gdyby w każdym momencie jego inwentarz mógł paść łupem złodziei. Oczywiście, społeczeństwo kontraktowe opiera się na prawie własności, bez tego prawa cała nasza analiza rozsypuje się szybciej niż Danii zajęła kapitulacja przez Hitlerem (nie wiesz? – sprawdź). Jest to fundament, absolutny „must-be” (to również temat ogromny i bardzo aktualny, mam nadzieję, że uda nam się przeanalizować go w dalszej części kursu).

Tym razem zostawiam Was z małym zadaniem domowym i tradycyjnie załączam materiały do zainteresowanych i bardzo zainteresowanych.

W kolejnej, czwartej części kursu (a drugiej części o wartości, cenach i wymianie) zobaczymy, co dzieje się, gdy pozwolimy ludziom (już nie tylko samemu człowiekowi) działać i wchodzić w produktywne interakcje (ach, te dwuznaczności, nawet w ekonomii się bez nich nie obejdzie).

Ściany nośne naszego gmachu wnieśliśmy do połowy, teraz trzeba je tylko skończyć.

Mateusz Urban

Zadanie Domowe
Gdy będziesz w sklepie, zwróć uwagę na to jak wiele różnych produktów i cen Cię otacza. Zadaj sobie pytanie: „Dlaczego X kosztuje tyle, a Y tyle?”. Spróbuj na nie odpowiedzieć i sprawdź, czy miałeś rację, czytając kolejne artykuły niniejszego kursu.

 

1 Menger C., 1871. Principles of Economics.

Dla zainteresowanych:
– Gdy masz 5 minut: Paradoks wody i diamentu
– Gdy studiujesz na kierunku ekonomicznym: Dwa artykuły Roberta P. Murphyego: Problems with the Cost Theory of Value i Subjective Value Theory

Dla bardzo zainteresowanych:
– Gdy masz 30 minut: Lesson no 6 w Lessons for Young Economist Roberta P. Murphy’ego
– Gdy chcesz przeczytać książkę, która zmieni Twój obraz świata: Rozdziały 1-4 Man, Economy and the State Murray’ego Rothbarda

Polub NamZależy.pl

Subskrybuj NamZależy.pl



Loading Facebook Comments ...

Witold Waszczykowski docenił zachowanie Donalda Trumpa

Kidawa-Błońska: zawsze może być lepszy szef partii, ale szefa partii zmienia się w demokratycznych wyborach

Przeprowadzono ekshumacje kolejnej ofiary katastrofy w Smoleńsku. Rodzina była przeciwna tym działaniom

Patryk Jaki o sprawie noworodka z Białogardu: intuicja mi podpowiada, że ci rodzice mogą mieć wiele racji (video)

Podkomisja smoleńska rozpada się? Kolejni eksperci Macierewicza opuszczają prezydium

Zbigniew Stonoga zaniepokojony o swoje życie. „Czy oni chcą mnie zabić?”

Paweł Kukiz krytykuje politykę przyjmowania uchodźców do państw europejskich

Rafał Ziemkiewicz uderza w PiS. Publicysta stawia Kukiza przed Kaczyńskim

Adam Hofman: prezydent uznał, że rola, aby tylko jeździć i otwierać różne ładne miejsca, nie jest dla niego wystarczająca (video)

Konrad Berkowicz: wielu wychowanków Korwin-Mikkego jest w Sejmie - być może niektórzy do niego wrócą (video)

Patryk Jaki: Europa będzie zmuszona do przemyślenia na nowo postulatu zaostrzenia kar, włącznie z wprowadzeniem kary śmierci

Zamieszanie wokół Cejrowskiego. Podróżnikowi wypomniano słowa o Szczecinie, który jego zdaniem "nie jest polskim miastem" (video)

MON chce kupić elementy obrony powietrznej Patriot. Trwają rozmowy, jednak Polska może nie uzyskać tego, czego oczekuje

Kolejny huragan uderzy w Karaiby. Ogłoszono stan pogotowia

Dekoncentracja mediów na ostatniej prostej

Zakonnicy w Belgii nadal będą wykonywać eutanazję. Duchowni nie posłuchali rady papieża Franciszka

Antonii Macierewicz zamierza kupić francuskie okręty podwodne

Wojciech Cejrowski: Rosjanie nie mają przewagi sprzętowej nad NATO, natomiast mają przewagę w ludziach (video)

Kolejna próba nuklearna Korei Północnej. Pocisk przeleciał nad Japonią

Atak nożownika w Paryżu. Zatrzymany mógł współpracować z Państwem Islamskim

Jarosław Gowin skomentował najnowszy odcinek "Ucha Prezesa". Polityk podziękował za rolę Andrzejowi Sewerynowi (video)

Sekretarz stanu KPRM o narzucanych kwotach uchodźców: Polska nigdy się na to nie zgodzi

500+ nie trafionym programem prorodzinnym? Wskazuje na to najnowsze badanie

Korea Północna grozi Japonii i USA. Kim Dzong Un reaguje na sankcje

Paweł Kukiz zareagował na artykuł znanego portalu. "Nie jesteście dziennikarzami"

Krzysztof Łapiński zapowiedział, że prezydent Duda przedstawi projekty dotyczące reformy sądownictwa 25 września

Dziś rozpoczynają się manewry wojskowe Zapad 2017. NATO zaniepokojone

Ryszard Petru po spotkaniu ws. sądownictwa z Andrzejem Dudą: zmiany idą w kierunku, który nie tak dawno zawetował

Andrzej Duda w dwa lata prezydentury wydał 5,5 mln zł na podróże

Kredyty pójdą w górę. Banki zaniepokojone sytuacją na rynku

Top